||

Po co firmom cPPA?

Co to jest PPA?

PPA, z angielskiego Power Purchase Agreement, to długoterminowa umowa na zakup energii elektrycznej, zawierana między dwiema stronami. Stronami są zazwyczaj producent energii ze źródeł odnawialnych oraz odbiorca. Odbiorcą może być spółka obrotu lub odbiorca końcowy. W przypadku umowy z odbiorcą końcowym umowę taką określa się jako cPPA (corporate PPA). I właśnie umowom cPPA poświęcony będzie ten artykuł.

Chwilowa moda czy długotrwały trend?

Coraz częściej można spotkać artykuły i analizy pokazujące cPPA jako znaczący trend w energetyce. Rynki zachodniej europy są już bardzo dojrzałe pod tym względem i praktycznie co tydzień pojawiają się informacja o podpisanych nowych kontraktach w tej formule. Różne źródła podają nieco różne dane, ale wygląda na to że podpisano już duże kilkadziesiąt takich umów w Europie. A moce wytwórcze tych instalacji to już kilkanaście GW. Poniżej wykres pokazujący przyrost mocy w takich umowach według Re-Source.

Rynek umów cPPA w Europie
Stan na 27.12.2021 https://resource-platform.eu/buyers-toolkit/

Polska jest na początku tej drogi. Od czasu podpisania pierwszej umowy cPPA w 2018r, rynek rozkręcał się bardzo powoli. W 2019 i 2020 zostało podpisanych dosłownie kilka umów. Jednak 2021 rok okazał się bardziej urodzajny. Do czasu publikacji tego artykułu ogłoszonych zostało już 11 takich kontraktów. W sumie moce zakontraktowane w ramach wszystkich tych kontraktów to ok 400-500MWh. Dla wielu transakcji brak szczegółowych danych więc trudno jest to dokładnie ocenić. Roczna produkcja energii w ramach tych umów to ok 1,1 TWh. Nie jest to coś, co już w tym momencie zmienia postać rynku, ale widać że się rozkręca. Zainteresowanie rośnie i można w najbliższym czasie spodziewać się kolejnych informacji o podpisanych umowach.

Poniżej znajduje się zestawienie takich umów na Polskim rynku. Powstało ono na bazie publicznie dostępnych informacji prasowych. Zestawienie może być niekompletne bo nie wszystkie takie umowy są szeroko nagłaśniane. Często brak też szczegółowych informacji, stąd zestawienie zawiera braki dla niektórych umów. Z tego też powodu niektóre z wartości Mocy i Produkcji są wartościami szacowanymi.

Zestawienie podpisanych na rynku Polskim umów cPPA w okresie 2018-2021
Zestawienie umów cPPA podpisanych na Polskim rynku, w okresie 2018-2021. Źródło: opracowanie własne

W zestawieniu nie znalazły się transakcje zawarte ze spółkami obrotu tj. Johson Mattey z Axpo oraz FIGENE z Plus Energia. Nie znalazła się też umowa Volkswagena z Polenergia ze względu na krótki okres obowiązywania umowy(3 lata), który nie można określić długoterminowym. Nie ma na liście także umowy Green Genius z Ferrero. Umowa ta w mediach była przedstawiana jako umowa cPPA, jednak w mojej ocenie jest umową Solar as a Service.

Dlaczego firmy są tym zainteresowane?

Jako przedstawiciel odbiorcy, który podpisał już dwie umowy cPPA w Polsce, skupię się na perspektywie kupującego. Postaram się odpowiedzieć na pytania dlaczego Polskie firmy są tym zainteresowane, jakie widzą korzyści w takich umowach i jakie zagrożenia. Będzie też ocena czy jest to rozwiązanie dla wszystkich.

Po pierwsze redukcje emisji CO2

Co prawda przygotowany przez fundację Instrat i opublikowany w październiku 2021 raport “Korporacyjna obojętność. Cele i strategie klimatyczne emitentów notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie” nie napawa zbytnim optymizmem. Wynika z niego, iż jedynie 13 ze 140 firm notowanych w ramach głównych indeksów GPW przyjęło dotychczas cele klimatyczne, a tylko 3 kolejne sygnalizują ogłoszenie takich celów w 2022. Jednak grono firm podejmujących aktywne działania w celu redukcji emisji jest zdecydowanie większe i co roku się zwieksza. Wiele z nich robi to bez ogłaszania celów klimatycznych czy strategii klimatycznej.

Firmy najczęściej, na początku podejmują działania w kierunku zmniejszenia emisji w ramach Zakresu 1 i 2. Zakres 1 to emisje bezpośrednie, będące efektem spalania paliw (gazu, węgla, oleju opałowego, oleju napędowego, benzyny, LPG, drewna, itp.) w źródłach kontrolowanych przez firmę oraz emisji powstałych w wyniku procesów technologicznych (np.: ekwiwalent CO2 wycieków czynników chłodniczych z systemów klimatyzacji, zrzuty gazów gaśniczych, wycieki gazów technicznych). Zakres 2 to emisje pośrednie wynikające ze zużycia zakupionej lub dostarczonej z zewnątrz energii (np. energia elektryczna, ciepło sieciowe).

Jednym ze sposobów redukcji emisji CO2 w tych zakresach jest wykorzystanie energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Uzyskana dzięki temu zamiana energii “czarnej” na “zieloną” daje znaczący, szybki i stosunkowo łatwy do uzyskania efekt.

Wysoki wskaźnik emisji w Polsce wpływa na przedsiębiorstwa

W Polsce nabiera to szczególnie dużego znaczenia, w związku z wysokim wskaźnikiem emisyjności. Szczególnie istotne jest to w przypadku przedsiębiorstw międzynarodowych, które dążą do osiągnięcia celów klimatycznych w skali całej grupy i mają swoje oddziały w Polsce. Wysoki wskaźnik emisyjności na tle innych krajów europejskich powoduje że udział emisji C02 Polskich oddziałów, w emisjach takich firm może być nawet kilkukrotnie większy, niż udział zużycia energii. Poniższy wykres pokazuje jak wyglądał w 2020 wskaźnik emisji dla energii elektrycznej, w wybranych krajach europejskich. Niestety jako Polska zajmujemy w tym zestawieniu 2-gie niezbyt chlubne miejsce po Estonii.

Wskaźnik emisji energii elektrycznej w Europie w 2020
Opracowanie własne na podstawie danych z European Environment Agency https://www.eea.europa.eu/

Nawet jeśli część Polskich przedsiębiorstw nie będzie z własnej inicjatywy podejmować działań w kierunku redukcji emisji, mogą być do tego zmuszone przez rynek. Powodem są emisje w ramach Zakresu 3. Zakres 3 to emisje pośrednie, w całym łańcuchu wartości związane z wyprodukowaniem kupowanych surowców, półproduktów, produktów czy usług, inwestycjami, utrzymaniem infrastruktury, podróżami służbowymi i dojazdem do pracy pracowników czy wynikające z użytkowania produktów przez klientów.

Firmy dążące do neutralności klimatycznej biorą też na celownik emisje w ramach Zakresu 3. Podejmują aktywne działania aby je ograniczać. Może to być wymaganie od swoich dostawców zmniejszenia emisji w Zakresach 1 i 2 czy branie pod uwagę przy postępowaniach zakupowych śladu węglowego. Firmy będące dostawcami takich firm, będą zmuszone podejmować działania jeśli nie chcą wypaść z rynku. A takie działania rozpoczną zapewne od redukcji własnych emisji w Zakresie 1 i 2.

Sposoby na zazielenianie energii elektrycznej

Poniżej przedstawiam kilka stosowanych w Polsce sposobów na zamianę „czarnej” energii na „zieloną” i uzyskanie dzięki temu redukcji emisji.

„Zielona oferta” sprzedawcy energii

Najprostszym sposobem zazielenienia energii elektrycznej jest zakup energii w ramach “zielonej oferty” sprzedaży takiej energii. Dla takiej energii sprzedawca powinien nabyć Gwarancje Pochodzenia (GO – Guarantee of Origin). Gwarancje dokumentują że odpowiedni wolumen energii został wytworzony w instalacji odnawialnego źródła energii. Dla bardzo małych firm często jest to jedyna droga aby redukować emisje i wspierać OZE.

Samodzielny zakup GO

Innym sposobem jest kupienie takich GO samodzielnie, niezależnie od zakupu energii. Oczywiście zgodnie ze wszelkimi zasadami, przedsiębiorstwo kupujące takie gwarancje ma prawo ogłosić że korzysta z energii ze źródeł odnawialnych. Jednak wspiera to tylko w minimalnym stopniu wytwórców zielonej energii, zapewniając im niewielkie dodatkowe przychody. Mimo tego zakup GO nie przyczynia się do powstawania nowych źródeł OZE. Dodatkowo z punktu widzenia budżetu energii jest to tylko dodatkowy koszt. Jest to bardzo łatwa droga w kierunku neutralności klimatycznej. Jednak dla firm, którym naprawdę zależy na wsparciu świata w walce o zatrzymanie kryzysu klimatycznego to zdecydowanie za mało.

Autoprodukcja

Na drugim biegunie możliwości jest zazielenianie wewnętrznego miksu energetycznego poprzez inwestycje w lokalne OZE. Jest to najbardziej efektywny sposób, z punktu widzenia śladu węglowego oraz wpływu na środowisko . Taka instalacja wytwarza zieloną energię w miejscu jej zużycia. Dobrze dobrana do profilu zużycia instalacja będzie miała bardzo duży udział autokonsumpcji i małą albo wręcz zerową ilość energii oddawanej do sieci. Tym samym, im mniej energii będzie oddawanej do sieci, tym mniejsze będą straty na jej przesyle do innych odbiorców. Dodatkowo zazwyczaj takie instalacje powstają na terenie przedsiębiorstwa i nie występuje tutaj efekt “odbierania” naturze terenów na potrzeby takiej instalacji.

Z punktu widzenia efektywności kosztowej, takie instalacje oczywiście oprócz kosztów energii pozwalają uniknąć zmiennych opłat dystrybucyjnych. Dodatkowo dla przedsiębiorstw o profilu bliskim płaskiemu mogą pozwolić uzyskać ulgę w opłacie mocowej. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj

Takie inwestycje mogą być realizowane zarówno w modelu CAPEX, wymagającym poniesienia nakładów przez przedsiębiorstwo lub też w modelach bez CAPEX’owych. Modele te są różnie nazywane (Solar as a Service, PV as a Service) ale ich cechą wspólną jest to że koszty inwestycyjne ponosi dostawca usług. W zamian za to dostaje gwarancję przychodów z dzierżawy takiej instalacji przez długi okres czasu (10-20 lat).

Aby stosować autoprodukcję konieczne jest posiadanie odpowiedniego terenu, na którym można takie inwestycje realizować. Powoduje to że w wielu przedsiębiorstwach, nawet zagospodarowując cały możliwy teren nie uda się w ten sposób zaspokoić 100% potrzeb. A czasami możliwe do uzyskania poziomy to tylko kilka czy kilkunaście % zapotrzebowania.

cPPA

Kolejnym sposobem zazieleniania wewnętrznie zużywanej energii elektrycznej są umowy cPPA. Mogą one być realizowane w formule off-site, czyli w oderwaniu od miejsca zużycia energii. Dzięki temu nie ogranicza nas dostępność terenu w przedsiębiorstwie i możemy w ten sposób uzyskać nawet 100% zielonej energii. Nie zazielenimy w ten sposób jedynie wolumenu z obiektów, na których jesteśmy na tak zwanym podliczniku, gdzie jesteśmy refakturowani za energię elektryczną.

Umowy cPPA są powiązane z konkretnymi instalacjami. W przypadku umów dotyczących nowych źródeł, takie umowy często są podstawą pozyskania finansowania przez wytwórcę. Przyczyniają się one więc do powstawania nowych OZE w systemie. Niezależnie czy umowa jest w formule fizycznej (dostawa energii) czy wirtualnej (zabezpieczenie ceny energii) w obu przypadkach możemy uzyskać GO dla energii wytworzonej z tej instalacji. Z powyższych względów, w mojej opinii „metoda na PPA” zdecydowanie bardziej wspiera walkę z globalnym ociepleniem niż „metoda na GO”.

Po drugie stabilna cena i koszty

Piszę ten artykuł w trakcie kryzysu energetycznego z końca 2021r. Trudno na ten moment powiedzieć czy jest to jego koniec, kulminacja, a może dopiero początek. Faktem jest że od kilku tygodni bite są wszystkie rekordy cen energii. Cena energii na RDN potrafi rosnąć lub spadać o kilkadziesiąt % z dnia na dzień. Indeks TGeBase kosztował już ponad 1600 zł, a były poszczególne godziny, w których energia na RDN kosztowała powyżej 2400 zł/MWh. Poniżej wykres indeksu TGeBase w grudniu 2021.

Ceny TGeBase w grudniu 2021
Kurs TGeBase w grudniu 2021. Źródło: https://tge.pl/

Można wierzyć że jest to tylko chwilowe zachwianie spowodowane kryzysem energetycznym. Można zakładać że po ustabilizowaniu się cen gazu wszystko wróci do normy. Z drugiej strony nie można wykluczyć podobnych sytuacji w przyszłości, może nawet z coraz większą częstotliwością i natężeniem. Przewidywane wzrosty zapotrzebowania na energię, wycofywanie starych bloków węglowych, brak strategii w zakresie energetyki jądrowej, ciągła niechęć do rozproszonej energetyki odnawialnej. To wszystko powoduje, że w najbliższych latach będzie coraz trudniej bilansować Polski system elektroenergetyczny. Efektem tych problemów będą skoki cen energii. Dodatkowo w najbliższej dekadzie jako Polska planujemy budować nowe bloki gazowe, a możliwość wykorzystywania cen gazu do uprawiania geopolityki przez Rosję nie przyczynia się do zwiększenia pewności. Wręcz przeciwnie, niepewność będzie rosła.

Jedno jest pewne. Jest coraz większą niepewność co do cen energii. Można się spodziewać że po 2021 roku wiele firm przemyśli swoje strategie zakupu energii. Mogą dojść do wniosku że krótkoterminowe strategie zakupu energii, często z zakupami pod koniec roku nie są najlepsze. Mogą mieć też coraz większą akceptacje dla rozwiązań gdzie cenę ustala się w długim nawet 10-15 letnim okresie na przykład w postaci umowy cPPA. Jeśli nie dla całości to przynajmniej dla części zużywanego wolumenu.

Po trzecie oszczędności

Raczej nie można mieć wątpliwości że podpisując umowę cPPA, szczególnie w formule stałej ceny będziemy mieli bardzo stabilny budżet. Ale czy będzie taniej w porównaniu z energią kupowaną na rynku? Pytanie to sprowadza się do pytania czy w długiej perspektywie spodziewamy się cen rynkowych powyżej cen w umowie cPPA, czy poniżej. Odpowiedź jest trudna, bo nasze przewidywanie przyszłości może być błędne. Poniżej moja ocena sytuacji i próba spojrzenia w szklaną kulę. Proszę nie traktować tego jako wyroczni i przez spożyciem „skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą” 🙂

W mojej ocenie w przypadku Polski, na cenę energii elektrycznej w długim terminie będą wpływały dwa przeciwstawne trendy.

Trend 1. Coraz więcej OZE w systemie

Nie ma wątpliwości, iż zwiększenie udziału OZE w miksie energetycznym pozwala obniżyć ceny energii elektrycznej. Instalacje PV i turbiny wiatrowe już dawno osiągnęły „grid parity”. Efektywność instalacji rośnie wraz z postępującą krzywą uczenia. Nakłady CAPEX spadają dzięki coraz większej skali. Co prawda pandemia na moment zahamowała ten spadek, ale jestem przekonany że to tylko chwilowe zachwianie. W źródłach OZE koszty zmienne są niewielkie i w minimalnym stopniu wpływają na ceny.

Według raportu Instrat „Brakujący element układanki. Rozważania o bezpieczeństwie energetycznym. Instrat Policy Paper 09/2021„, w scenariuszu Instrat z 71% udziałem OZE, w 2030 r koszty wytwarzania energii prognozowane są na poziomie 272 zł/MWh, a w 2040 na poziomie 139 zł/MWh. Koszty w scenariuszu PEP 2040 to odpowiednio 465 zł/MWh w 2030 (przy 32% OZE) i 413 zł/MWh w 2040.

Prognoza kosztów wytwarzania energii elektrycznej w Polsce w scenariuszach Instrat i PEP2040
Źródło: „Brakujący element układanki. Rozważania o bezpieczeństwie .” Instrat Policy Paper 09/2021

Trend 2. Rosnące ceny uprawnień do emisji CO2

Dla przypomnienia wskaźnik emisyjności Polskiej elektroenergetyki to ok 700 kg CO2 na 1MWh. Oznacza to ogromny wpływ cen CO2 na ceny energii w Polsce. Poniższa tabela pokazuje jaki jest koszt samych tylko emisji CO2, w cenie energii, w Polsce, w zależności od ceny uprawnień. I tak przy cenie 75 EUR (na takim poziomie kształtuje się cena w momencie gdy piszę ten artykuł) sam koszt uprawnień CO2 to 242 zł/MWh.

Koszt uprawnień do emisji CO2 w cenie energii w Polsce, w zależności od ceny tych uprawnień
Koszt uprawnień do emisji CO2 w cenie energii w Polsce, w zależności od ceny tych uprawnień

Raczej nie ma wątpliwości że ceny CO2 będą rosły. Dla Unii Europejskiej system ETS to jeden z najważniejszych narzędzi osiągnięcia celu 55% redukcji CO2 w 2030r. A rosnące ceny uprawnień to szybsza dekarbonizacja energetyki. W połączeniu ze strategię łączenia sektorów daje to większe szanse osiągnięcia postawionych celów. Oczywiście pozostają pytania jak szybko i jak bardzo będą rosły.

Co wygra w Polsce?

Który z tych 2-ch trendów będzie decydujący w Polsce? Czy rozwój OZE będzie w stanie skompensować wzrosty wynikające ze wzrostów cen uprawnień do emisji? Zdania w tym zakresie są podzielone. Według mnie w perspektywie najbliższych 10-15 lat głównym determinantem ciągle będzie cena uprawnień do emisji. Polscy politycy są niechętni silnemu rozwojowi rozproszonych źródeł energii. Ciągle mamy obowiązującą regułę 10H. Wstrzymany został rozwój prosumenckich systemów PV, poprzez zlikwidowanie od kwietnia 2022 systemu net-meteringu. Pewną nadzieją jest to że politycy są przyjaźni wielkoskalowym instalacjom off-shore, w których dzięki pomocy polityków szanse mają Polskie koncerny energetyczne. Jednak to może być za mało aby zapewnić spadek cen energii. Stąd w mojej ocenie w perspektywie 10-15 lat trudno liczyć na wyraźne spadki cen energii, a raczej należy spodziewać się wzrostów. Oczywiście jest tylko to moja ocena. Twoja może być inna.

Zagrożenia

Główne ryzyka związane z umowami cPPA z perspektywy odbiorcy, wynikają z długiego czasu trwania takiej umowy. Związanie się na 10-15 lat z jedną firmą kontraktem na dziesiątki, czy nawet setki milionów złotych jest trudną decyzją.

Może nie największym ryzykiem, ale ogromnie trudnym do zarządzenia jest ryzyko utraconych korzyści. Wiążąc się na tak długi okres czasu narażamy się na spadek cen na rynku poniżej ceny jaką mamy w kontrakcie, a tym samym „stratę” w stosunku do scenariusza zakupu energii na rynku. Ocena tego ryzyka jest szczególnie trudna w trakcie kryzysu energetycznego, w którym się znajdujemy. Nie dość że długoterminowe prognozy cen energii w różnych źródłach potrafią się różnić ponad 100 zł/MWh, to dodatkowo prognozy z jednego źródła z kwartału na kwartał mogą się zmieniać o 25% i więcej. Odczucie że możemy trafić na ofertę w której „przepłacamy” wzmacniają też firmy, które próbują wykorzystać obecną sytuację i podnoszą ceny oferowane w PPA licząc na dodatkowe zyski.

Jednak pomimo całej tej niepewności w mojej ocenie warto dążyć do podpisania takich umów. Mimo tego że kończą się projekty wiatrowe, to ciągle można znaleźć dobrych partnerów do podpisania takiej umowy, która będzie korzystna dla obu stron.

Czy cPPA to rozwiązanie dla każdego?

Na obecnym etapie rozwoju rynku wydaje się że cPPA to raczej rozwiązanie dla większych firm. W procesie wdrożenia PPA jest wiele wyzwań, którym mniejsze firmy mogą nie sprostać. Niektóre z nich to:

  • wybór wiarygodnego dostawcy
  • wypracowanie zasad dostaw energii (wariant fizyczny)
  • wypracowanie zasad rozliczeń przepływów finansowych(wariant wirtualny)
  • zabezpieczenie ryzyk poszczególnych stron
  • przygotowanie umowy
  • zgranie cPPA ze strategią zakupową
  • kwestie podatkowe
  • kwestie rachunkowo-księgowe

To wszystko wymaga specjalistycznego zespołu wewnątrz firmy. A nawet posiadając taki zespół bez specjalistycznego wsparcia z zewnątrz może się nie obejść.

Dodatkowo, aby móc podpisać taką umowę potrzebna jest odpowiednia umowa z dostawcą energii. W przypadku fizycznego cPPA umowa taka musi umożliwiać niejako połączenie wolumenów z umowy cPPA, z wolumenem kupowanym na rynku. W przypadku wirtualnego cPPA umowa powinna dawać możliwość zakupów przy wykorzystaniu takiego samego indeksu jaki został określony w umowie cPPA jako indeks odniesienia. Możliwe jest oczywiście rozliczanie cPPA innym indeksem niż ten, którym kupujemy energię na rynku. Pojawiają się jednak wtedy dodatkowe ryzyka.

Mając wszystko powyższe trzeba jeszcze znaleźć partnera do podpisania takiej uowy. Taka chęć ze strony wytwórców będzie wprost proporcjonalna do zakupowanego wolumenu i wiarygodności naszej firmy.

Pojawiają się pomysły podpisywaniu umów cPPA, w których jest kilku mniejszych odbiorców, którzy niejako „wypełniają” wolumen produkcji farmy, której dotyczy umowa. Jednak według mojej wiedzy w Polsce nie podpisano jeszcze takiej umowy. Aczkolwiek są umowy w których to spółka obrotu podpisuje umowę PPA z wytwórcą i tą energię odsprzedaje odbiorcom końcowym.

cPPA a efektywność energetyczna

Równolegle do zazieleniania wewnętrznego miksu energetycznego poprzez podpisywanie umów cPPA, zachęcam do poprawy efektywności energetycznej w przedsiębiorstwie. Stare przysłowie energetyków mówi że „Najbardziej zielona i najtańsza energia, to ta której się nie zużyje”. Jeśli w Twojej firmie nie prowadzi się przedsięwzięć redukujących zużycie energii elektrycznej, to decydowanie zachęcam do zainteresowania się tematem. Dobry początek to przeczytanie i zapoznanie się z rekomendacjami w audycie energetycznym przedsiębiorstwa, który jest wykonywany w każdej dużej firmie. Jeśli pracujesz w mniejszej firmie i takiego raportu nie ma, warto zacząć się rozglądać gdzie energia jest marnowana i po prostu temu przeciwdziałać.

Podsumowanie

Czas na odpowiedź na pytanie postawione w tytule tego artykułu. Po co firmom cPPA? Z mojego doświadczenie wynika iż najważniejsze powody dla których firmy podejmują działania w celu podpisania umowy cPPA to:

  • możliwość zmniejszenia emisji CO2 w Zakresie 2. Szczególnie ważne dla firm będących częścią międzynarodowych korporacji dążących do neutralności klimatycznej,
  • stabilna cena i budżet energii, bez narażania się na wpływ wahań cen na rynku energii,
  • obniżenie kosztów energii.

Jeśli widzisz jeszcze inne powody, które zachęcają firmy do takich umów napisz w komentarzu.

Dariusz Stańczak

Podobne wpisy

3 komentarze

  1. Kolejnym powodem podpisania cPPA może być po prostu chęć wsparcia wytwórcy zielonej energii długim kontraktem zapewniającym mu stały przychód, aby w długiej perspektywie biznes wytwarzania zielonej energii był doinwestowany, rozwijał się i stawał się coraz bardziej konkurencyjny w stosunku do konwencjonalnych sposobów wytwarzania energii.
    Aby kupować zieloną energię musi być od kogo ją kupować – warto kierować pieniądze firmy w odpowiednim kierunku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *